BKS STAL Bielsko-Biała - Rozwój Katowice

TEKST
10 czerwca 2011
BKS STAL Bielsko-Biała - Rozwój Katowice

Po ostatnim starciu bielszczanie wdrapali się na trzecioligowe podium. Aby znakomitą lokatę utrzymać – nie bacząc na rezultaty pozostałych ekip – piłkarze BKS-u Stali musieli zwyciężyć z Rozwojem Katowice.


Choć od początku inicjatywę przejęli goście, to gdyby wystawić obu ekipom cenzurkę, lepszą notę otrzymaliby bielszczanie. Wszystko za sprawą niezłej okazji Damiana Zdolskiego, który huknął w słupek, a śpieszącego z dobitką Marcina Rejmanowskiego zastopowali defensorzy Rozwoju. Ta sytuacji wyraźnie rozochociła bielszczan, którzy sześć minut później cieszyli się z prowadzenia. Kapitalnym podaniem Dawida Schie obsłużył Tomasz Wawrzyniak, a temu pierwszemu nie pozostało nic innego, jak ulokować futbolówkę w siatce. Niezatrudniany od tego momentu Mateusz Rosół, po raz kolejny interweniował dopiero w 33.minucie, kiedy piąstkował po strzale z rzutu wolnego Bartosza Sobotki. Na kolejną dogodną okazję gościom przyszło czekać do 67. minuty, ale strzał z najbliższej odległości Adriana Mielca w wyborny sposób obronił Rosół. W dalszej części drugiej odsłony oba zespoły dążyły do kolejnych trafień, ale czyniły to na tyle niefrasobliwie, że bramkowych sytuacji było, jak na lekarstwo. I kiedy wydawało się, że gospodarze skromnie pokonają katowiczan, drugie trafienie dołożył Marcin Pęszor, który w sytuacji sam na sam na raty pokonał golkipera gości. Wygrana, pozwoliła więc miejscowym zachować miejsce na pudle trzecioligowych rozgrywek.

BKS Stal Bielsko-Biala - Rozwój Katowice 2:0 (1:0)
1:0 Schie (22 min.)
2:0 Pęszor (90 min.)

 

BKS: Rosół - Szczypior, Rucki, Boczek, Gęsikowski, Antczak, Wawrzyniak (78. Pęszor), Jurczak, Rejmanowski (80. Skorupski), Zdolski, Schie (69. Czaicki)

 

Rozwój: Widawski - Tora, Gałecki, Lis, Zalewski (69. Wiśniewski), Stranc, Mielec (74.Michalski), Gacki, Sobotka, Świerczyński, Krakowski (61. Walczak)


Zapowiedź

Ostatnim akcentem sezonu III ligi opolsko-śląskiej będzie sobotni mecz naszych piłkarzy z Rozwojem Katowice. Jeśli gospodarze sięgną w sobotni wieczór po trzy punkty, to zapewnią sobie zaszczytne miejsce na podium rozgrywek.

Strata punktowa bialskiej Stali do lidera z Rybnika wynosi na jedną serię gier przed końcem zmagań 12 „oczek”. Dystans ten wyraźnie pokazuje, że Energetyk ROW był w tym sezonie przede wszystkim najrówniej grającym zespołem i realna ocena szans nie pozwalała widzieć naszej drużyny na równym poziomie z rybniczanami. Ale już reszta stawki jest bardzo wyrównana, dlatego aktualną, wysoką lokatę podopiecznych trenera Marka Mandli przyjmować należy w kategoriach godnego odnotowania wyczynu.
Wyprzedzenie w tabeli wiceliderującego Metalu Skałki jest już niemożliwe nawet czysto matematycznie, ale utrzymanie trzeciej pozycji i odparcie ataków zespołów z Leśnicy i Opola, jak najbardziej. Warunek dający pewność stuprocentową wiąże się z pokonaniem ekipy z Katowic, która finiszuje trzecioligowe rozgrywki w świetnym stylu. Rozwój spośród ostatnich czterech meczów wygrał aż trzy, a tylko mistrz III ligi zdołał zgarnąć jeden punkt kosztem katowiczan. Do Bielska-Białej zawita więc bezsprzecznie drużyna o porównywalnym poziomie, co nasza. Szósty zespół w stawce swojego miejsca już nie poprawi, zwraca natomiast uwagę doskonała postawa Rozwoju w defensywie. Jak wynika bowiem z bramkowego bilansu tylko bialska Stal i Oderka Opole dysponują skuteczniejszą linią obrony. Nie oznacza to rzecz jasna, że zakończenie sezonu nad Białą przyniesie kunktatorską postawę obu zespołów. Jeszcze wczoraj przed meczem nasi piłkarz
e analizowali grę katowiczan i jak zaznaczył trener Mandla, jego podopieczni o Rozwoju wiedzą to, co powinni. Dodał jednak szybko, że wszyscy doskonale zdają sobie sprawę także z atutów Barcelony, a to drużyna niejednokrotnie poza jakimkolwiek zasięgiem rywali. Bo nie od dziś wiadomo, iż droga od wiedzy o przeciwniku do praktycznej realizacji założeń na boisku jest daleka.
Najogólniej mówiąc nasz zespół prezentuje się wiosną „w kratkę”. Są w dorobku bialskich futbolistów tak udane potyczki, jak przeciwko Oderce czy Energetykowi, a z drugiej strony niefrasobliwe występy na własnym boisku w rywalizacji z MKS-em Myszków czy Victorią Chróścice. Ale z reguły bywa tak, że pamięta się w szczególności ten ostatni, gdyż jak głosi popularne porzekadło „jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”. Jakie oblicze bialskiej drużyny przyjdzie nam wspominać?
Początek sobotniego spotkania BKS Stal – Rozwój, jak i pozostałych w 30. kolejce rozgrywek o godzinie 17.00.